Przejdź do głównej zawartości

Walentynki



Miłości nie można zaplanować. Przychodzi pewnego dnia na zajęcia z angielskiego, siada obok ciebie i nawet nie wiesz, że to już.
Coś zaczyna do ciebie docierać kiedy dostrzegasz, że jakoś tak starasz się ładniej wyglądać, że znów czekasz na telefon, a rozmowa trwa dłużej niż odcinek "M jak miłość".... Zapominasz o jedzeniu, bo motyle w brzuchu wariują i nie pozwalają na przełknięcie czegokolwiek.
I kiedy dowiadujesz się, że on "pływa", a ty zawsze mówiłaś, że "nigdy marynarza" - nie ma to już znaczenia. Bo Miłość zawładnęła już Twoim sercem, całą tobą.
O tym, że wpadłaś po uszy, że już po tobie przekonujesz się lecąc samolotem, sama, na drugi koniec świata po to, aby razem ze swoją Drugą Połówką spędzić dwa tygodnie na statku. NA STATKU! - choć zawsze panicznie bałaś się wody.
Miłość jest wielka. Miłość jest potężna! Daje niesamowitą siłę do pokonywania własnych słabości i trudności codziennego życia.
A tych nie brakuje, zwłaszcza, kiedy przez życie idzie się z Marynarzem.
Cykliczne rozstania i powroty są cholernie trudne. Ale Miłość i na to mas sposób.
Rozstanie, to doskonały czas na przemyślenia, na pracę nad sobą i zastanowienie się, czy jest coś, co możemy zrobić aby nasz związek był lepszy, bogatszy, ciekawszy...
To czas, dzięki któremu związek nabiera świeżości, bo po okresie tęsknoty następuje długo wyczekiwany powrót.
A wtedy, jeśli tylko się postaramy - Walentynki będą trwały cały czas...
Dużo miłości - nie tylko w Walentynki życzę wszystkim!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cała prawda o Teściowej....

Każdy z nas wie ile zębów powinna mieć teściowa lub gdzie jest dla niej najlepsze miejsce. Dowcipów o teściowych można znaleźć w necie setki. Skąd się biorą? Często z życia…. Dlaczego jest to tak trudna relacja? Dlaczego wszędzie mowa o teściowych a teść to zwykle spoko gość? Czy aż tak głęboko mamy zakorzeniony stereotyp relacji między żoną a matką syna? Czy teściową w ogóle można lubić? Ja nie mam teściowej. Mam Mamę – a w sumie to dwie. Jedna wychowała mnie, druga mojego Męża. Uważam, że z teściową nie tylko można się lubić ale wręcz się z nią zaprzyjaźnić. I co więcej – warto. Mama mojego Męża jest częścią naszej rodziny. Jest obecna w codziennym życiu moim, mojego Męża i naszych Dzieci. Nie ma ustalonego limitu kontaktów z synem czy wnukami. Nie oburzam się kolejnym telefonem do mnie, do Męża czy wnuków. Zaangażowanie mojego Męża w relację z Mamą odbieram jako jego troskę i oznakę dobrego wychowania i szanuję ich wzajemną potrzebę kontaktu. Szanuję Mamę mojego Męż...

Powrót do normalności

  Minął prawie rok od mojego pobytu w szpitalu a ja znów tu jestem. Tym razem jednak zabieg ma zupełnie inny charakter. Trzeba naprawić to co się wcześniej popsuło, także trafiłam tu na pierwszy etap tunningu zwanego rekonstrukcją.  I choć znam tu już każdy kąt i w pamięci mam zapisanych wiele niełatwych wspomnień, tym razem czuję się zupełnie inaczej.  Pamiętam strach, który towarzyszył mi podczas wszystkich trzech pobytów. Miałam głowę przepełnioną myślami i nie wszystkie tryskały optymizmem. Jeszcze miesiąc a nawet dwa po chemioterapii z myślami bywało różnie. Obawiałam się, że strach pozostanie już ze mną na zawsze. Będzie czaił się za plecami i pojawiał za każdym razem gdy coś mnie zaboli albo wyskoczy mi podejrzany pieprzyk.... jednak z upływem czasu strach słabnie. Życie zasuwa z takim pędem, że coraz częściej po prostu zapominam o nim. Ostatnio znów doszłam do wniosku że muszę trochę zwolnić. Zdałam sobie sprawę z tego, że już trzeci raz w tygo...